Portret Lusi Bronstein. Historia żydowskiej dziewczynki z Tarnowa wraca do życia
Czarno-białe zdjęcie portretowe Lusi Bronstein, żydowskiej dziewczynki z Tarnowa, trafiło do słynnej kolekcji i wystawy Fundacji Shalom "I ciągle widzę jej twarze". Spotkanie odbędzie się w ramach Galicjaner Sztetl 2026 jako część cyklu historyczno-literackich spotkań "Śladami Stramerów po Tarnowie".
W pigułce
- Portret Lusi Bronstein w kolekcji i wystawie Fundacji Shalom "I ciągle widzę jej twarze"
- Jej ojciec, Chaskiel Bronstein, prowadził zakład fotograficzny "Fotografika" przy ul. Krakowskiej 4
- Spotkanie wpisane w cykl "Śladami Stramerów po Tarnowie" inspirowany powieścią Mikołaja Łozińskiego
- Organizatorem jest Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych "Europa-Polska", projekt finansowany z budżetu miasta
Kim była Lusia?
Lusia Bronstein była żydowską dziewczynką z Tarnowa. Jej ojciec, Chaskiel Bronstein, był znany jako fotograf i właściciel działającego przed wojną popularnego zakładu fotograficznego. "Fotografika" mieściła się przy ul. Krakowskiej 4.
"Śladami Stramerów po Tarnowie"
Prezentacja portretu Lusi wpisana jest w szerszy projekt historyczno-literacki. Cykl spotkań "Śladami Stramerów po Tarnowie" inspirowany powieścią Mikołaja Łozińskiego. Organizuje go Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych "Europa-Polska" z siedzibą w Tarnowie, zaś projekt otrzymuje dofinansowanie z budżetu miasta Tarnowa.
Galicjaner Sztetl 2026
Spotkanie odbywające się w ramach Galicjaner Sztetl 2026. Kolekcja Fundacji Shalom "I ciągle widzę jej twarze" przechowuje zdjęcia.
Źródło: Tarnów